` /pamięci mojej Mamy w 3. rocznicę jej śmierci*/
Sierpniowe dni biegły szybko i wyjątkowo nie sprawiały Ci radości
Do Twojej świadomości pukał już zupełnie inny świat
Z Twoich słów wybrzmiewała mądrość
Przebijała dziwna siła
Byłaś z nami, bo nie wiedziałaś, jak odmówić wówczas nam
Lecz gdzieś… gdzie indziej odmierzał się
Nieuchronnie
Twojej egzystencji ziemskiej
Własny czas
*
Byłaś obecna nieobecna
Byłaś jakaś odmieniona
Mówić mogłaś o wszystkim
Jak z oddali słyszeliśmy cichy głos
Lokowałaś myśl w przestrzeni
Nam nieznanej
W niewiadomym świecie
Tkwiła słowa Twego siła
Byłaś wtedy jakby zanurzona
Gdzieś daleko…
Gdzieś daleko stąd
Gdzieś w odległym świecie bez pamięci
I bez słów
Snułaś się tam nie z żywymi
Ze świętymi i z bliskimi Ci zmarłymi
A tymczasem w ziemskim świecie
Ostatniego pożegnania bił już dzwon
*
Byłaś zawsze i wierzyłam, że na zawsze
Choć słuchałam wtedy Twoich coraz cichszych słów
Gdy przestałaś do mnie mówić, nie przestałaś słuchać
I pragnęłam, że ta chwila, gdy choć patrzysz na mnie,
Zawsze będzie…
Zawsze będzie w moim życiu trwać
*
W końcu nawet wiatr przestał rozmawiać z nami
Ucichł szept gdzieś w przedpokoju
I za oknem zamilkł gwar
Twoje myśli już krążyły w lepszym świecie
Z Aniołami
Gdzieś pognały
Gdzie ich miejsce
Lepszy świat
Gdzieś, gdzie dla nich uświęcony, wzniosły czas
*
Czy wytchnienie w wiecznej ciszy odnalazłaś
Czy ustąpił ten olbrzymi ciężar zwątpień
Wokół naszych spraw
I opuścił już Twój umysł
Jak i Twój matematyczny świat
Czy już zrozumiałaś sens wszystkiego
Co pozostawiłaś nam
Czy zatem szczęśliwa teraz jesteś, jesteś tam
*
Gdzieś tam, gdzie jesteś
Gdzie wieczność Twa
Ufam, że z Aniołami
Spoglądasz na dobrego Boga tron
A w miłosierdziu Jego
Dzielisz ze świętymi wieczny dom
Bez emocji, bez uniesień
Niosłaś dla nas miłość swą
I swój czas
Tak i teraz jesteś bardziej z nami niż my z Tobą
Chociaż jesteś w nas
*
Droga Mamo, a Twa miłość nie przemija
Lecz w nas trwa
Byłaś w każdym tchnieniu swoim najważniejsza
Dla nas
Jaka byłaś, w myślach jesteś
I na zawsze pozostaniesz
W nas
(„Profesorówka” w Grodzisku Mazowieckim, 16/17.08.2026 r.)
*Teresa Lewandowska, ur. 22.09.1936 r. w Chodzieży, zm. w nocy z 16/17.08.2023 r. w Grodzisku Mazowieckim. Była mgr matematyki i nauczycielką matematyki kolejno w Gnieźnie, Chodzieży i Grodzisku Mazowieckim.
NA ZAWSZE POZOSTANIESZ
NIECH NAS NIESIE
Niech dobra myśl nas niesie
niech unosi w górę
niech wymyka się rozpaczy
niech omija smutek
niech nostalgię nam wybaczy
odstawionych gratów
zapomnianych smaków
wyblakniętych marzeń
i przerwanych snów
wysuszonych liści
połamanych kwiatów
za wysokich chwastów
rozrzuconych wokół
przerażonych gestów
poszarzałych twarzy
wystraszonych oczu
z naszych sennych światów
ochrypniętych głosów
postrzępionych myśli
zamęczonych głów
*
Niechaj więc nas niesie
niech przywróci światło
niech moc w nas odnowi
niech zrodzi nadzieję
którą nic nie wzruszy
której nic nie skruszy
która nie stopnieje
łamać się nie będzie
pod naporem zła
i smutku naszego
do końca nie wybrzmiałego
nawet w naszych myślach
nawet w naszych snach
___________________________
Warszawa, dnia 6.08.2026 r.
GDY UCICHNĄ PTAKI...
Gdy ucichną ptaki
Gdy cała przyroda uspokajać zacznie się z wolna
Gdy pojawi się myśl
Jak unieść się ponad przemijalność tego świata
Jak zachować przy sobie
To, co swoimi barwami cieszy nasze zmysły
To, co daje wytchnienie
I odbudowuje energię
Jak przytrzymać piękno natury
Jak utrwalić je
I zachować choćby na chwilę dłużej
*
Ta refleksyjna myśl też przeminie
Jest odbiciem naszych potrzeb
A one się zmieniają
Mierzymy się ze światem szarej codzienności
Letni zryw natury
Jest jak promyk światła
W naszą egzystencję
*
Gdy naturalne oświetlenie gaśnie
A my tutaj pozostajemy
I choć wrażenie zamkniętego rozdziału
Graniczy z poczuciem beznadziei
Zwolniła się też przestrzeń
Dla naszych nowych myśli
Pobudzonych do rozwoju
Pięknem naturalnego świata
Który jakkolwiek szarzeje zewnętrznie
Pogrąża się w coraz większej ciszy
To trwa
*
W Tobie, we mnie
W świadomości, w pamięci
Jest wspomnieniem
Tym z nostalgią
Jest odbiciem
Niezapomnianych dźwięków i barw
Gdy ucichną ptaki...
___________________________
Warszawa, 31.07.2026 r.
Odejście
Odejście ważnego dla nas kogoś
jest jak przestroga
jak złowieszczy szmer
jak upadające z trzaskiem szkło
jak spadająca z impetem metalowa kula
jak dźwięk metalicznego rozgniatania
miażdżenia
błyskawicznego unicestwienia
przerywa błogostan
i porusza do głębi
serce
rozum
otwiera szeroko oczy
wyrywa z dobrych miejsc
i przenosi w miejsca smutku i niepokoju
_______________________
Warszawa, dnia 4.05.2026 r.
Kiedy światłość jest początkiem
Kiedy jesteś w swoim świecie, kiedy jesteś sam
Kiedy milczy Księżyc i pędzący wiatr
Kiedy światłość jest początkiem
Możesz jej nie dostrzec tam
*
Kiedy potrzebujesz światła
Chcesz zrozumieć świat
Kiedy chcesz zobaczyć, ile możesz sam
Kiedy chcesz odczytać sens codziennych gwar
Kiedy trud jest większy, kiedy czujesz strach
Kiedy świat jest tłem dla Twoich tylu ważnych spraw
Kiedy nikt nie słucha, a Ty jesteś tam
Możesz błądzić, możesz szukać, i nie wiedzieć sam
Czy on zmierza w dobrą stronę, czy jest Ciebie wart
Możesz wierzyć, możesz ufać, snuć refleksję swą
Możesz się zanurzyć w świecie, albo uciec stąd
Jeśli wolisz, bądź spokojny, jeśli wolisz - gnaj
Pędź przed siebie i rozwiewaj wątpliwości gaj
*
Nie zapomnij, że w tym wszystkim jest ukryty sens
Niekoniecznie przyjmiesz teraz i dostrzeżesz go
Jednak możesz go zrozumieć, gdy rozwiniesz sam
W swojej myśli, w swojej sprawie - swój wewnętrzny głos
I przemierzysz wszystkie drogi, wszystkie ścieżki swe
Gdzieś do końca, gdzieś do zmierzchu
Gdzieś, gdzie wicher dmie
Gdzie już szukać swej nadziei, swej pociechy chcesz
Gdzie odpowiesz na swój wachlarz pogmatwanych spraw
Gdzieś do światła
Gdzie nie znikniesz, bo już będziesz tam
Zawsze, wszędzie - zawsze, wszędzie
Właśnie zawsze tam
©Bogusława Lewandowska-Gruszka
Warszawa, 26 lipca 2026 r.
Strona 1 z 2
- Start
- poprz.
- 1
- 2
- nast.
- Zakończenie