Gdy ucichną ptaki
Gdy cała przyroda uspokajać zacznie się z wolna
Gdy pojawi się myśl
Jak unieść się ponad przemijalność tego świata
Jak zachować przy sobie
To, co swoimi barwami cieszy nasze zmysły
To, co daje wytchnienie
I odbudowuje energię
Jak przytrzymać piękno natury
Jak utrwalić je
I zachować choćby na chwilę dłużej
*
Ta refleksyjna myśl też przeminie
Jest odbiciem naszych potrzeb
A one się zmieniają
Mierzymy się ze światem szarej codzienności
Letni zryw natury
Jest jak promyk światła
W naszą egzystencję
*
Gdy naturalne oświetlenie gaśnie
A my tutaj pozostajemy
I choć wrażenie zamkniętego rozdziału
Graniczy z poczuciem beznadziei

Zwolniła się też przestrzeń
Dla naszych nowych myśli
Pobudzonych do rozwoju
Pięknem naturalnego świata
Który jakkolwiek szarzeje zewnętrznie
Pogrąża się w coraz większej ciszy
To trwa
*
W Tobie, we mnie
W świadomości, w pamięci
Jest wspomnieniem
Tym z nostalgią
Jest odbiciem
Niezapomnianych dźwięków i barw
Gdy ucichną ptaki...
___________________________
Warszawa, 31.07.2026 r.